Usuwanie opinii z GoWork: zgłoszenie, usuwanie negatywnych opinii i ochrona wizerunku firmy
Opinię usuwa się jednym pismem, nie zakupem usługi. Zgłoszenie nielegalnej treści z art. 16 aktu o usługach cyfrowych jest bezpłatne i obowiązkowe dla każdego portalu w Unii, ale musi zawierać cztery konkretne elementy, bo inaczej wraca odrzucone. Generator obok układa to pismo, a także skargę po odmowie i przedsądowe wezwanie.
- Zgłoszenie do portalu
- 0 zł
- Skarga po odmowie
- 0 zł, 6 miesięcy
- Pozew o ochronę dóbr osobistych
- 600 zł
- Prywatny akt oskarżenia
- 1 000 zł
- Opinia prawdziwa i ocenna
- nie do usunięcia
Rozporządzenie (UE) 2022/2065, ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2024 r. poz. 1513), Kodeks cywilny (Dz.U. z 2026 r. poz. 795), Kodeks karny (Dz.U. z 2025 r. poz. 383)
Generator zgłoszenia o usunięcie opinii
Wybierz drogę i powód, uzupełnij dane. Generator oceni szansę powodzenia i ułoży gotowe pismo z właściwą podstawą prawną i wszystkimi wymaganymi elementami.
Szansa na usunięcie:
RODO nie chroni spółki. Rozporządzenie nie dotyczy przetwarzania danych osobowych dotyczących osób prawnych, w tym danych o firmie i formie prawnej (motyw 14 RODO). Tę drogę ma sens wybierać tylko wtedy, gdy wpis wskazuje konkretną osobę fizyczną, i wtedy żądanie składa ta osoba we własnym imieniu.
Dane do pisma
Wzór ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej. Podstawy: rozporządzenie (UE) 2022/2065, rozporządzenie (UE) 2016/679, ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1513) i Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 795).
Czy da się usunąć opinię z GoWork
Usunąć da się wpis nielegalny albo łamiący regulamin serwisu: nieprawdziwe twierdzenia o faktach, wyzwiska, dane osobowe konkretnego pracownika, groźby i żądania zapłaty za usunięcie. Nie da się usunąć krytycznej oceny zgodnej z prawdą, choćby była bardzo dotkliwa. Drogą jest bezpłatne zgłoszenie nielegalnej treści z art. 16 aktu o usługach cyfrowych, a nie zakup usługi kasowania opinii.
To rozróżnienie decyduje o wszystkim, więc warto je zapamiętać w jednym zdaniu: usuwa się fakty, których nie było, a nie oceny, które bolą. Zdanie "nie wypłacili mi pensji za marzec" jest twierdzeniem o fakcie, więc da się je obalić przelewem. Zdanie "najgorsza firma, w jakiej pracowałem" jest oceną i nie ma sposobu, żeby udowodnić jej fałsz. Każde pismo, które wysyłasz do portalu, powinno atakować tylko tę pierwszą kategorię, bo mieszanie obu w jednym zgłoszeniu psuje całość: moderator widzi żądanie usunięcia opinii i odrzuca je w komplecie.
Od 17 lutego 2024 r. w całej Unii obowiązuje akt o usługach cyfrowych, czyli rozporządzenie (UE) 2022/2065. Zmienił on sytuację pracodawcy na lepsze, bo każdy portal hostujący cudze treści musi teraz prowadzić łatwo dostępny mechanizm zgłaszania, musi potwierdzić odbiór zgłoszenia i musi powiadomić o decyzji razem z pouczeniem o odwołaniu. Wcześniej zgłoszenie ginęło w skrzynce kontaktowej i nikt nie miał obowiązku odpowiedzieć.
Co portal usunie, a czego nie usunie
Poniższa tabela to rozpiska, którą warto zrobić przed napisaniem czegokolwiek. Weź kwestionowany wpis, rozbij go na pojedyncze zdania i przypisz każde do jednego wiersza. Jeżeli wszystkie zdania trafią do dolnej części, zgłoszenie nie ma sensu i lepiej od razu napisać publiczną odpowiedź.
| Rodzaj treści we wpisie | Szansa na usunięcie | Czego potrzebujesz |
|---|---|---|
| Nieprawdziwe twierdzenie o faktach, na przykład o niewypłaconych wynagrodzeniach | Wysoka | Cytat spornego zdania i dowód przeciwny: przelewy, lista płac, brak postępowania PIP |
| Wyzwiska i słowa powszechnie uznane za obelżywe | Wysoka | Sam cytat, bez dowodów. To najprostsza sprawa dla moderacji |
| Imię i nazwisko konkretnego pracownika przy opisie zachowań | Wysoka | Żądanie tej osoby, nie firmy. Równolegle art. 17 RODO |
| Groźba lub żądanie zapłaty za usunięcie wpisu | Wysoka | Zrzuty korespondencji. Warto też zawiadomić organy ścigania |
| Wpis osoby, która nigdy w firmie nie pracowała | Średnia | Oświadczenie o braku takiej osoby w ewidencji zatrudnienia. Portal nie sprawdzi tego sam |
| Ta sama treść wklejona wielokrotnie z różnych kont | Średnia | Lista adresów URL wszystkich duplikatów w jednym zgłoszeniu |
| Ocena atmosfery, przełożonego, wysokości zarobków | Niska | Nic nie pomoże. Odpowiedz publicznie zamiast zgłaszać |
| Prawdziwy zarzut, nawet dotkliwie sformułowany | Żadna | Prawda jest kontratypem. Zostaje odpowiedź i zmiana tego, co opisano |
Warto zwrócić uwagę na wiersz o duplikatach. Akt o usługach cyfrowych wprost dopuszcza zgłoszenie wielu potencjalnie nielegalnych treści w jednym piśmie, więc nie trzeba wypełniać formularza osobno dla każdego skopiowanego wpisu. Wystarczy w sekcji z lokalizacją wymienić wszystkie adresy URL jeden pod drugim.
Ile kosztuje usunięcie opinii z GoWork
Zgłoszenie do portalu i skarga po odmowie są bezpłatne z mocy rozporządzenia. Pozew o ochronę dóbr osobistych kosztuje 600 zł opłaty stałej. Prywatny akt oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego wymaga wpłaty zryczałtowanej równowartości wydatków, która od 1 lipca 2025 r. wynosi 1 000 zł, a nie 300 zł, jak wciąż podaje większość poradników. Jeśli rozważasz zlecenie sprawy na zewnątrz, porównaj to najpierw ze stawkami agencji: zebraliśmy je w zestawieniu, ile kosztuje usuwanie opinii Google i za co realnie płacisz.
| Droga | Koszt wejścia | Podstawa prawna | Kiedy ma sens |
|---|---|---|---|
| Zgłoszenie nielegalnej treści do portalu | 0 zł | art. 16 rozporządzenia 2022/2065 | Zawsze jako pierwszy krok. Bez niego reszta jest przedwczesna |
| Skarga w wewnętrznym systemie portalu | 0 zł | art. 20 rozporządzenia 2022/2065 | Po odmowie, w ciągu co najmniej 6 miesięcy od powiadomienia |
| Pozasądowe rozstrzyganie sporu | zależy od organu | art. 21 rozporządzenia 2022/2065 | Gdy skarga nie pomogła, a sprawa nie jest warta pozwu |
| Pozew o ochronę dóbr osobistych | 600 zł | art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych | Gdy wpis realnie szkodzi i masz twarde dowody nieprawdy |
| Pozew z żądaniem zapłaty | 600 zł plus 5 procent | art. 26 ust. 1 pkt 3 oraz art. 13 tej ustawy | Gdy potrafisz wyliczyć i udowodnić szkodę majątkową |
| Prywatny akt oskarżenia | 1 000 zł | art. 212 Kodeksu karnego, rozporządzenie Dz.U. z 2025 r. poz. 770 | Rzadko. Rok od poznania sprawcy, najwyżej 3 lata od wpisu |
| Agencja od usuwania opinii | brak jawnych cenników | te same przepisy co wyżej | Płacisz za czas i redakcję pisma, nie za dostęp do procedury |
Kwota 600 zł dotyczy samego żądania usunięcia skutków naruszenia, czyli na przykład nakazania publikacji oświadczenia. Jeżeli w tym samym pozwie żądasz też pieniędzy, od części majątkowej dochodzi opłata stosunkowa. Przy prywatnym akcie oskarżenia podwyżka z 300 na 1 000 zł weszła 1 lipca 2025 r. i zmieniła kalkulację: ta droga przestała być tanim straszakiem, a jednocześnie art. 213 § 2 pkt 2 Kodeksu karnego chroni autora, jeżeli zarzut był prawdziwy i służył obronie społecznie uzasadnionego interesu. Ostrzeganie kandydatów przed realnymi warunkami pracy mieści się w tym wyjątku, więc prywatny akt oskarżenia przeciwko byłemu pracownikowi kończy się częściej przegraną niż wygraną.
Jak zgłosić opinię do usunięcia na GoWork
Zgłoszenie musi zawierać cztery elementy wymienione w art. 16 ust. 2 aktu o usługach cyfrowych: wystarczająco uzasadnione wyjaśnienie, dlaczego treść jest nielegalna, dokładny adres URL wpisu, imię i nazwisko oraz adres e-mail zgłaszającego i oświadczenie o działaniu w dobrej wierze. Zgłoszenie spełniające te warunki daje portalowi faktyczną wiedzę o treści, więc od tego momentu odpowiada on za jej pozostawienie.
Ostatnie zdanie jest sednem całej procedury i wyjaśnia, dlaczego forma pisma ma znaczenie większe niż emocje w nim zawarte. Dopóki portal nie wie o wpisie, nie odpowiada za niego, bo przechowuje po prostu cudzą treść. Prawidłowe zgłoszenie przesuwa ryzyko na portal: od tej chwili świadomie decyduje o pozostawieniu treści, o której wie, że jest kwestionowana. Dlatego zgłoszenie napisane po ludzku, ale bez tych czterech elementów, bywa traktowane jak zwykła wiadomość do redakcji, a napisane z nimi trafia do procedury.
Krok 1
Zbierz dowody, zanim napiszesz
Zrób zrzut ekranu z widoczną datą i adresem, zapisz pełny adres URL wpisu i wypisz sporne zdania. Jeżeli chcesz obalić fakt, przygotuj dokument, który to robi: potwierdzenie przelewu, listę płac, zestawienie z ewidencji zatrudnienia. Zgłoszenie bez dowodu jest tylko zaprzeczeniem i portal potraktuje je jako spór dwóch wersji.
Krok 2
Zacytuj konkretne zdanie
Nie pisz "cała opinia jest kłamstwem". Wyciągnij jedno lub dwa zdania i przy każdym napisz, co dokładnie jest nieprawdą i czym to potwierdzasz. Wpis prawie zawsze miesza fakty z ocenami, a twoim zadaniem jest wskazać moderatorowi wyłącznie te fragmenty, w których da się orzec o prawdzie lub fałszu.
Krok 3
Wyślij pismo z czterema elementami
Skorzystaj z formularza zgłoszeniowego w serwisie, a treść wklej z generatora z góry tej strony. Portal ma obowiązek potwierdzić odbiór, jeżeli podałeś adres e-mail, i powiadomić o decyzji razem z pouczeniem o odwołaniu. Zachowaj datę wysyłki, bo od powiadomienia o decyzji liczy się termin na skargę.
Krok 4
Odpowiedz publicznie, nie czekając
Odpowiedź publikujesz od razu, niezależnie od losów zgłoszenia. Kandydat czytający profil zobaczy wtedy dwie wersje zamiast jednej, a to zwykle wystarcza. Jak pisać takie odpowiedzi, pokazujemy w poradniku o odpowiadaniu na negatywne opinie o firmie.
Co zrobić, gdy GoWork odmówi usunięcia opinii
Przysługuje bezpłatna skarga w wewnętrznym systemie rozpatrywania skarg, dostępna przez co najmniej sześć miesięcy od powiadomienia o decyzji. Decyzję po skardze podejmuje człowiek, nie sam algorytm. Kolejnym krokiem jest certyfikowany organ pozasądowego rozstrzygania sporów, a niezależnie od tego zawsze pozostaje droga sądowa.
Ten szczegół o człowieku wynika z art. 20 ust. 6 rozporządzenia i bywa najmocniejszym argumentem w skardze, bo pierwsze odrzucenie często pochodzi z automatu albo z pobieżnej oceny. Warto powołać się na ten przepis wprost. Drugim użytecznym przepisem jest art. 20 ust. 4: jeżeli skarga zawiera wystarczające powody, by uznać wcześniejszą decyzję za nieuzasadnioną, portal ma bez zbędnej zwłoki ją uchylić. To sformułowanie nakłada obowiązek, a nie pozostawia uznanie.
Jest tu jednak wyjątek, o którym poradniki milczą. Przepisy o skardze wewnętrznej i o pozasądowym rozstrzyganiu sporów nie mają zastosowania do dostawców platform internetowych będących mikroprzedsiębiorstwami lub małymi przedsiębiorstwami (art. 19 rozporządzenia 2022/2065). Przy dużym portalu z opiniami cała ścieżka działa, przy niewielkim serwisie branżowym może nie istnieć i wtedy po odmowie zostaje od razu sąd. Zanim rozpiszesz plan na kilka miesięcy, sprawdź, z jakiej wielkości podmiotem masz do czynienia.
Trzeba też uczciwie powiedzieć, jak wygląda w Polsce ścieżka skargi do organu. Uchwałą nr 67 Rady Ministrów z 13 maja 2025 r. (M.P. z 2025 r. poz. 447) koordynatorem do spraw usług cyfrowych został Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, ale wyznaczenie to objęło wąską listę zadań z rozporządzenia, głównie współpracę i nadzór nad bardzo dużymi platformami. Krajowa ustawa, która dałaby koordynatorowi pełne kompetencje, w tym rozpatrywanie skarg użytkowników, wciąż nie została uchwalona. W praktyce więc realnie działają dwie rzeczy: procedura u samego portalu i sąd powszechny.
Droga sądowa: kiedy naprawdę warto
Firma ma własne dobra osobiste. Przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych (art. 43 Kodeksu cywilnego), a spółka chroni przede wszystkim dobre imię i renomę. Roszczenia z art. 24 § 1 są trzy: zaniechanie naruszenia, dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, na przykład złożenie oświadczenia odpowiedniej treści, oraz zadośćuczynienie albo zapłata sumy na wskazany cel społeczny. Jeżeli wpis wyrządził szkodę majątkową, dochodzi jeszcze naprawienie szkody na zasadach ogólnych (art. 24 § 2).
Pozwać można portal, autora albo obu. Przeciwko portalowi działa art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną: nie odpowiada ten, kto nie wie o bezprawnym charakterze danych, ale po otrzymaniu wiarygodnej wiadomości musi niezwłocznie uniemożliwić dostęp. Dlatego przedsądowe wezwanie ma sens praktyczny, a nie tylko grzecznościowy. Jest dowodem, że portal wiedział.
Pozwanie autora jest trudniejsze, bo najpierw trzeba go ustalić, a portal nie wyda danych firmie. Usługodawca udostępnia je nieodpłatnie tylko organom państwa uprawnionym na podstawie odrębnych przepisów, na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań (art. 18 ust. 6 tej samej ustawy). Praktycznie oznacza to wniosek do sądu albo zawiadomienie do prokuratury, nie prośbę wysłaną do administratora. Warto o tym wiedzieć, zanim ktoś zaproponuje sprzedaż danych autora jako usługi, bo taka oferta jest sygnałem ostrzegawczym.
Wreszcie kwestia, którą warto sprawdzić przed wydaniem pieniędzy. Kodeks karny chroni firmę przed pomówieniem: karalne jest pomawianie osoby prawnej o postępowanie lub właściwości mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności, a przy użyciu środków masowego komunikowania grozi za to nawet rok pozbawienia wolności (art. 212 § 1 i 2). Ale art. 213 § 2 pkt 2 wyłącza przestępstwo, gdy zarzut podniesiony publicznie jest prawdziwy i służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. Wybierając tę drogę, płacisz 1 000 zł i wchodzisz w proces, w którym przedmiotem dowodzenia będzie to, czy opisane warunki pracy istniały naprawdę. Jeżeli istniały, sprawa kończy się nie tylko przegraną, ale też publicznym potwierdzeniem zarzutu.
Czy RODO pozwala usunąć opinię o firmie
Nie, jeżeli opinia dotyczy spółki. RODO nie obejmuje przetwarzania danych osobowych dotyczących osób prawnych, w tym danych o firmie i formie prawnej (motyw 14 rozporządzenia 2016/679). Żądanie z art. 17 działa tylko wtedy, gdy wpis identyfikuje konkretną osobę fizyczną, i wtedy składa je ta osoba, a nie firma.
W praktyce ta droga otwiera się w dwóch sytuacjach. Pierwsza: wpis wymienia z imienia i nazwiska kierownika, brygadzistę albo rekruterkę i opisuje ich zachowanie. Wtedy to ta osoba, we własnym imieniu, żąda usunięcia swoich danych i zwykle jest to najszybciej skuteczne żądanie ze wszystkich, bo dotyczy danych, a nie oceny firmy. Druga: firmę prowadzi osoba fizyczna, więc nazwa działalności zawiera jej imię i nazwisko i wtedy wpis o firmie jest jednocześnie wpisem o człowieku. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie ma tej możliwości i powoływanie się przez nią na RODO kończy się odmową.
Sama wzmianka o pracowniku nie wystarczy, żeby usunąć całą opinię. Portal może zamiast usunięcia zanonimizować fragment i zostawić resztę wpisu, i będzie to prawidłowe wykonanie żądania. Dlatego jeżeli chodzi o cały wpis, RODO jest narzędziem pomocniczym, a nie głównym.
Czego nie robić
Trzy rzeczy potrafią zaszkodzić bardziej niż sama opinia, a wszystkie trzy zdarzają się firmom regularnie, zwykle w pierwszym tygodniu po odkryciu wpisu.
Nie zamawiaj fałszywych opinii pozytywnych
Zamieszczanie lub zlecanie zamieszczania nieprawdziwych opinii konsumentów jest nieuczciwą praktyką rynkową w każdych okolicznościach, bez badania, czy komuś zaszkodziło (art. 7 pkt 26 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 845). Opinie pracownicze to formalnie inna kategoria niż opinie konsumenckie o produkcie, ale mechanika ryzyka jest ta sama: portale wykrywają serie wpisów z jednego źródła, kasują je hurtowo, a sprawa trafia do mediów jako temat ciekawszy niż pierwotna skarga. Kilkanaście nagłych piątek po jednej jedynce widzi każdy czytelnik.
Nie strasz pozwem, jeżeli zarzut jest prawdziwy
Pismo od kancelarii wysłane do byłego pracownika, który napisał prawdę, wraca zwykle jako zrzut ekranu w mediach społecznościowych. Kontratyp z art. 213 § 2 pkt 2 Kodeksu karnego i tak zamknie sprawę karną, a proces cywilny wymaga wykazania bezprawności, której przy prawdziwym zarzucie w interesie publicznym po prostu nie ma. Zysk zerowy, strata wizerunkowa realna.
Nie kupuj usługi kasowania prawdziwych opinii
Agencja ma dostęp dokładnie do tych samych narzędzi, co ty: zgłoszenia z art. 16, skargi z art. 20 i pozwu. Nie ma osobnego kanału do portalu ani cennika usunięć. Zlecenie sprawy prawnikowi ma sens, gdy idziesz do sądu albo gdy chcesz, żeby pisma układał ktoś, kto robi to zawodowo. Oferta obiecująca zniknięcie każdej opinii niezależnie od jej treści opisuje efekt, którego przepisy nie przewidują.
Co działa trwale, gdy opinii nie da się usunąć
Większość wpisów, z którymi przychodzą pracodawcy, mieści się w dolnej części tabeli: są krytyczne, są dotkliwe i są w granicach prawa. Wtedy pytanie przestaje brzmieć "jak to usunąć", a zaczyna "co zobaczy kandydat, który to przeczyta". Odpowiedź zależy od dwóch rzeczy, na które masz wpływ: czy obok krytyki stoi twoja odpowiedź i ile jest opinii pochodzących od osób, które naprawdę u ciebie pracowały.
Na tym polega różnica między portalem otwartym a profilem, który prowadzisz. Na Worked profil pracodawcy jest twój: dostajesz alert o każdej nowej opinii, odpowiadasz publicznie bezpłatnie, a opinie przechodzą moderację przed publikacją, więc wpis od osoby, która nigdy u ciebie nie pracowała, nie pojawia się na starcie. Nie zastąpi to zgłoszenia gdzie indziej, ale zmienia proporcje: kandydat, który po pojedynczej krytyce widzi kilka wyważonych opinii i twoją rzeczową odpowiedź, wyciąga inny wniosek niż ten, który widzi jeden gniewny wpis i ciszę.
Sensowna kolejność wygląda tak: zgłoś to, co jest nielegalne, odpowiedz na to, co zostaje, i zacznij systematycznie zbierać opinie od obecnych pracowników, żeby profil odzwierciedlał całą załogę, a nie tylko tych, którzy odeszli w złości. Trzeci krok jest najnudniejszy i najskuteczniejszy. Jeżeli chcesz zobaczyć, jak wygląda po drugiej stronie, opisaliśmy to przy alternatywie dla GoWork, a mechanikę reagowania na krytykę przy złych opiniach o pracodawcach.
Najczęstsze pytania
Czy można pozwać autora anonimowej opinii?
Tak, ale najpierw trzeba ustalić jego tożsamość, a portal nie wyda jej firmie. Usługodawca udostępnia dane nieodpłatnie tylko organom państwa uprawnionym na podstawie odrębnych przepisów, na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań (art. 18 ust. 6 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną). W praktyce oznacza to wniosek do sądu lub zawiadomienie do prokuratury, a nie prośbę wysłaną do administratora.
Czy prawdziwa negatywna opinia może być zniesławieniem?
Zwykle nie. Nie popełnia przestępstwa ten, kto publicznie podnosi prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu (art. 213 § 2 pkt 2 Kodeksu karnego). Ostrzeganie kandydatów przed realnymi warunkami pracy mieści się w tym wyjątku. Karalne jest pomawianie o postępowanie, które nie miało miejsca, a nie sama surowa ocena firmy.
Ile czasu ma firma na złożenie prywatnego aktu oskarżenia?
Rok od dnia, w którym pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy, i nie później niż 3 lata od popełnienia czynu (art. 101 § 2 Kodeksu karnego). Termin liczy się od poznania sprawcy, więc przy anonimowym wpisie zaczyna biec dopiero po jego ustaleniu, ale trzyletnia granica biegnie od publikacji i jest nieprzekraczalna.
Czy usunięcie profilu firmy z GoWork jest możliwe?
Portal zakłada profile pracodawców na podstawie publicznych rejestrów i nie ma obowiązku ich kasować na życzenie firmy. Usunięcie całego profilu bywa skuteczne tylko wtedy, gdy uda się wykazać bezprawność samego jego prowadzenia, co jest trudne. Praktyczniej jest przejąć profil, odpowiadać publicznie na wpisy i budować własny, zweryfikowany zbiór opinii.
Czy warto zapłacić agencji za usuwanie opinii?
Agencja korzysta z tych samych bezpłatnych narzędzi, które ma firma: zgłoszenia z art. 16, skargi z art. 20 i pozwu. Płacisz za czas i redakcję pisma, nie za dostęp do procedury. Sensowne jest zlecenie sprawy prawnikowi, gdy sprawa idzie do sądu. Nie ma natomiast usługi kasowania prawdziwych opinii i oferta obiecująca taki efekt jest ostrzeżeniem.
Ile czeka się na decyzję portalu?
Rozporządzenie nie podaje liczby dni. Nakazuje rozpatrywać zgłoszenia w sposób terminowy, niearbitralny i obiektywny oraz z zachowaniem należytej staranności (art. 16 ust. 6), a o decyzji powiadomić bez zbędnej zwłoki. W piśmie warto więc samemu wyznaczyć rozsądny termin, na przykład 14 dni, bo pozwala to później wykazać, od kiedy portal wiedział o sprawie.
Czy opinia sprzed kilku lat też podlega zgłoszeniu?
Tak, procedura zgłoszenia nie ma terminu i dotyczy każdej treści dostępnej w serwisie. Ograniczenia czasowe pojawiają się dopiero przy drogach spornych: skargę wewnętrzną wnosisz w ciągu co najmniej sześciu miesięcy od powiadomienia o decyzji, a prywatny akt oskarżenia najpóźniej 3 lata od publikacji wpisu.
Opinie o firmie w jednym panelu
Zgłoszenie usuwa pojedynczy wpis. Profil, który prowadzisz, zmienia to, co kandydat widzi na co dzień: alert o każdej nowej opinii, prawo do publicznej odpowiedzi i statystyki wizerunku pracodawcy.